Jakub (28 lat) kilka tygodni temu poznał interesującą dziewczynę na jednym z
portali randkowych.
Kiedy jednak miało dojść do spotkania, dziewczyna zniknęła. Kuba
zastanawia się, co się takiego stało. Był przekonany, że jej też
zależało na wejściu w kolejny etap znajomości…
Aleks (35 lat) jest już na "kolejnym etapie": po poznaniu w
serwisie randkowym i kilku dniach korespondowania online, zaczął umawiać
się na spotkania. Po paru wspólnych kolacjach, pani wycofała się, nie
dając jednoznacznej odpowiedzi, dlaczego. Aleks jest tym zaskoczony.
Jan (46 lat) również poznał swoją partnerkę za pośrednictwem
internetu. Są ze sobą od kilku miesięcy. Jan jest zdecydowany na kolejne
kroki. Myśli o
wspólnym zamieszkaniu.
Jego partnerka nie wyraża szczególnego entuzjazmu. Janek tego nie
rozumie. Ma wątpliwości, czy jego partnerka myśli o nim poważnie i czy
jej właściwie zależy.
Otóż to. Gdyby tylko wiedzieli, czy jej NAPRAWDĘ zależy.. O ile
mniej mieliby panowie złamanych serc i niepotrzebnych złudzeń. Czy można
to wiedzieć NA PEWNO? Nie. Nawet, jeśli powtarza to milion razy
dziennie. Bo może kłamać, mamić, manipulować, wykorzystywać. Panie też
to potrafią i bywa, że niestety czynią. A czy możemy mieć przesłanki,
które o tym świadczą? Owszem.
Po czym poznasz, że jej zależy - w sieci:
Niektóre kobiety chętnie inicjują kontakt, ale z powodu różnych mitów i przekonań dotyczących tego, że "
kobiecie nie wypada",
że "mężczyzna jest od tego" wiele też tego nie robi. Nawet, jeśli ma
ochotę. Zwróć więc raczej uwagę na to, czy ona na kontakt odpowiada. Bo
brak inicjatywy ze strony kobiety może cię po prostu zmylić. Ważnym
wskaźnikiem jest też to, czy kobieta doprowadza do długich przerw w
kontakcie, mimo twoich "zaczepek". Jeśli jej zależy, to nawet przy
stosowaniu gry pt. "niech jeszcze poczeka, pokażę mu, że nie jestem na
każde jego zawołanie" przerwy te nie powinny być skrajnie długie.
Pojęcia "skrajnie" i "długie" są nieprecyzyjne, ale na to, niestety, nie
ma przepisu. Skorzystaj z męskiej intuicji.
Nie interesują jej jedynie rozmowy o pogodzie i muzyce.
Jeśli naprawdę myśli o tobie poważnie - chce o tobie coś wiedzieć. Więc
pyta.
Nie wydłuża w nieskończoność kontaktu w sieci bez szansy na
spotkanie twarzą w twarz. Chętnie przystaje na propozycję poznania się w
"realu". Może się go obawiać, ale jeśli naprawdę jej zależy - powinna
dać radę się przełamać.
Po czym poznasz, że jej zależy – etap randek:
Bywa, że inicjuje, ale jednak nie zawsze i często też nie
wprost. Raczej poszuka pretekstu do spotkania (zepsuty samochód, pomoc
przy malowaniu ścian), niż zaprosi cię do kina. Gros kobiet jest zdania
(choć naturalnie nie wszystkie), że to jednak mężczyzna jest od
inicjowania. Ponadto, wśród wielu kobiet pokutuje przekonanie, że
to, co mężczyzn interesuje i podnieca,
to kobieca niedostępność. Stąd oddawanie pola panom. Ale nawet jeśli
kobieta kontaktu nie zainicjuje, to będzie się irytować (co może okazać w
różny sposób), jeśli ty tego przez dłuższy czas nie zrobisz.
Szczególnie wtedy, kiedy zainicjowałeś, a potem nie podtrzymałeś. Jeśli
jesteś strofowany, że nie piszesz i nie dzwonisz – możesz liczyć, że
twojej wybrance zależy.
Na propozycję spotkania chętnie przystaje. Nie zwodzi cię
tygodniami, że teraz nie ma czasu, że może innym razem. I pojawia się.
Nie odwołuje kilka razy pod rząd, pod byle pretekstem. Nie spóźnia się, a
przynajmniej nie zawsze i nie więcej niż 15 minut. Ma szacunek do
twojego czasu.
Nie bardzo mocno, bo to mogłoby świadczyć raczej o tym, że
cię nie trawi, ale na pewno trochę tak. Może się to przejawiać pewną
niezbornością w ruchach czy słowach, nerwowym śmiechu, krępującej ciszy.
Rzuca ci przeciągłe spojrzenie lub, gdy jest bardziej
nieśmiała, speszona spuszcza wzrok. Ma rozszerzone źrenice i rumieńce na
policzkach. Jej oczy są szkliste. Kiedy mówi - nachyla się w twoją
stronę. Kiedy słucha - kokieteryjnie przechyla głowę w bok. Dotyka
miejsc, które są uznawane za erogenne i/lub tych, na które chce, byś
zwrócił uwagę (szyja, dekolt). Bawi się włosami. Oblizuje usta.
Nie cofa ręki przed dotykiem. Sama też szuka okazji do
tego, żeby cię dotknąć. Pod byle pretekstem przytula się do ciebie.
Kiedy ją całujesz - wtula się w twoje ramiona.
Są kobiety, które tego nie potrafią lub/i nie lubią. Są kobiety, które nie mają nic z kokietki. Ale większość na swój sposób
stara się cię uwieść. Nie po "męsku" czyli przez inicjowanie spotkań, zasypywanie prezentami czy romantyczne wycieczki, ale poprzez
subtelne erotyczne gesty czy zaczepki słowne.
Kiedy cię widzi – uśmiecha się szczerze. Śmieją się do ciebie jej oczy. Śmieje się twoich żartów.
- Stara się zrobić na tobie wrażenie
Jak? Przeważnie jednak wyglądem. Czyli na spotkania robi
się na przysłowiowe bóstwo. Stroi. Ale też zaczyna nagle interesować się
tym, co ty. Niejednokrotnie może cię zaskoczyć wtrąconą informacją na
dany temat.
Podczas wspólnych rozmów chętnie mówi o sobie, ale nie
jedynie. Uważnie cię słucha. Dzieje się tak z co najmniej trzech
powodów: szanuje cię, jest ciebie autentycznie ciekawa, chce wychwycić
cenne dla niej informacje (czy jesteś sam, jak długo, jak wyglądała
twoja erotyczna przeszłość, czego teraz szukasz). Zadaje ci też pytania.
Bardziej lub mniej dyskretnie próbuje wybadać twoje stanowisko w
ważnych dla niej sprawach (
czy lubisz dzieci, czy masz dobrą pracę, co sądzisz na temat partnerskiego podziału obowiązków).
To dla większości kobiet ma ogromne znaczenie: aby jej
ukochanego poznali jej przyjaciele, znajomi, rodzina. Jeśli tego unika
lub nawet im o tobie nie mówi – jest to niepokojące.
Kiedy wyjdziecie z ciemnego kina, zadymionego baru czy
kameralnej restauracji – zachowuje się naturalnie czyli tak jak wtedy,
kiedy jesteście sami (no prawie). Nie unika pokazywania się z tobą w
miejscach publicznych, nie wstydzi się ciebie, co więcej – sprawia
wrażenie jakby chciała ogłosić całemu światu, że jest szczęśliwa, a ty
jesteś jej ukochanym. Ładnie się do ciebie zwraca, używa zdrobnień.
Wykazuje aprobatę dla tego co mówisz i robisz. Docenia cię i
komplementuje.
Jest zazdrosna.
Po czym poznasz, że jej zależy – w życiu:
Większość kobiet wyraża swoje zaangażowanie w dbaniu,
trosce i opiekowaniu się. Nie wszystkie - są takie, które tego nie
lubią, ale mówimy o większości. Niektóre skupiają się na dbaniu o
siebie, m.in. po to, żeby podobać się swojemu mężczyźnie (oprócz
oczywiście sobie, co uważam jednak za najważniejsze). Inne - na dbaniu o
dom, jego ognisko. I to też robią na różne sposoby. Jeszcze inne
większość swojej uwagi poświęcają na dbanie o partnera. Niezależnie od
tego, o co kobieta lubi dbać – kiedy przestaje to robić, to jest to
niepokojące.
Nadal chce spędzać z tobą czas. Chętnie odpowiada na
propozycję romantycznego weekendu czy wakacji. Jeśli nie lubi wyjeżdżać –
zagospodaruje ten czas w inny sposób.
Chętnie rozmawia, opowiada o sobie i o tym co jej się
dzieje w życiu. Zwierza się, mówi o emocjach. Jest też zainteresowana
tym, co u ciebie. Drażni ją, kiedy rozmowy są czysto informacyjne.
Zaangażowana kobieta wyraźnie potrzebuje czegoś więcej.
Nie unika zbliżeń lub nie robi tego przez dłuższy czas.
Ewentualnie, kiedy to robi, a powodem nie jest fakt, że powoli traci
zainteresowanie związkiem, jest gotowa na ten temat rozmawiać (bo
zmęczenie, bo źle się ze sobą czuje, bo jest napięta z powodu sytuacji w
pracy lub między wami).
Oczywiście smutek i przygnębienie mogą mieć całą masę
przyczyn, niekoniecznie związanych ze związkiem. Ale kobieta, która
gaśnie, więdnie, gnuśnieje, może być sygnałem dla związku, że ta powoli
obojętnieje.
Nie bądź zbyt dosłowny
Pewności czy gwarancji na to, że jej zależy, nie będziecie mieć
panowie nigdy. Nawet powyższe sugestie niekiedy mogą nie oddawać
faktycznego stanu rzeczy. Może się bowiem zdarzyć tak, że wybrana przez
ciebie kobieta jest notoryczną spóźnialską i jej niepunktualność o
niczym innym, poza jej drażniącą skłonnością, nie świadczy.
Inny przykład:
twoja wybranka z założenia nie gotuje i nie sprząta,
najchętniej zleciłaby to pani (panu niestety rzadziej) do pomocy. Jej
brak zaangażowania w sprawy tzw. ogniska domowego nie muszą być
przesłanką do wyciągania zbyt pochopnych wniosków. Ot, taki typ.
Dlatego odradzam, aby powyższe wytyczne czytać w sposób dosłowny i
traktować jako wyrocznię. Pamiętajcie panowie, że kwestie ludzkiego
zachowania, jego emocji i relacji to jednak nie matematyka, gdzie 2 + 2
zawsze daje 4. Oprócz wiedzy na temat tego, co świadczy o tym, że jej
zależy, bardzo ważne jest, abyś poznał też jej indywidualny sposób
starania się.
Każdy bowiem inaczej okazuje swoje uczucia. Sugestie, z którymi
dziś się zapoznałeś, mają pomóc ci w jednym – w zaprzestaniu ignorowania
sygnałów, które z dużym prawdopodobieństwem wskazują na fakt, że
niestety, ale tobie zależy znacznie bardziej. Mają ci pomóc przejrzeć na
oczy, kiedy ona nie robi nic, co wskazywałoby na to, że jest tobą
zainteresowana, a ty nie chcesz tego widzieć mówiąc: "ona mnie kocha,
tylko jeszcze o tym nie wie" czy wiecznie ją usprawiedliwiając: "jej
zależy, ale nie może/potrzebuje czasu/nie jest gotowa/ ma niepoukładane
życie...". Życzę wam kobiet, którym zależy!
Agata
Wilska to psycholog, mediator. Prowadzi indywidualną pomoc
psychologiczną i psychoterapię, grupy wsparcia oraz warsztaty rozwoju
osobistego.